"PORWANIE " CZ.II
Monika z trudem zajęła się pisaniem notatki ze zdarzenia a Mikołaj udał się do dyżurnego.
- Cześć masz tu dokumenty o które prosiłeś
- O dzięki bardzo. I jak tam Monika się trzyma?
- Kiepsko cały czas myśli o Krzysku o tej całej sytuacji
- A co teraz robi?
- Pisze notatkę ze zdarzenia dla komendanta
- Polecenie starego?
- Tak idę narazie
- Cześć
Mikołaj dołączył do Moniki do pokoju. Razem zabrali się za papierkową robotę. Po krótkiej ciszy Monika nie wytrzymała, rzuciła długopisem o biurko.
- Monika wszystko w porządku? - zapytał Mikołaj
- Nic nie jest w porządku. My nic nie wiemy co się dzieję z Krzyśkiem? gdzie on jest? kto go porwał? dlaczego go porwał? jaki jest jego stan? - rzekła wściekła nie wiedząc co zrobić. W tamtym momencie wstała z krzesła i zaczęła chodzić po pokoju
- Uspokój się kryminalni go już szukają lada moment powinno być coś wiadomo
- Oby bo zwariuje zaraz - oznajmiła zmieszana Monika
Dokończyła notatkę dla komendanta i odniosła ją osobiście. Funkcjonariusze z smutnymi minami musieli udać się na swój codzienny patrol tylko teraz w nietypowym składzie. Monika nie mogła się skupić na patrolu. Cały czas myślała o Krzyśku. Nagle przez radio odezwał się dyżurny z dobrą wiadomością dla policjantów
- 06 dal 00 zgłoś się
- Zgłaszam 06 co jest? - odebrała Monika
- Słuchajcie Dorota się już wybudziła. Komendant kazał przekazać, że macie jechać ją przesłuchać. Na razie wypisuje Was z patrolu.
- Ok, dobra dzięki udajemy się
Oczami Moniki:
Nareszcie coś się ruszyło w sprawie zaginięcia. Teraz trzeba było przesłuchać Dorotę
W szpitalu
- Dzień dobry policja chcieliśmy przesłuchać Dorotę Zapała - oznajmił Mikołaj
- Oczywiście, ona leży w sali nr. 7, pójdą Państwo do końca korytarza i na prawo - pokierowała policjantów pielęgniarka
- Dziękujemy Pani
Policjanci udali się pod daną salę gdzie leżała Dorota. Weszli do sali.
Oczami Moniki:
Gdy ją wtedy zobaczyłam pomyślałam co ona musiała przejść. Musieliśmy ich jak najszybciej dorwać
- Cześć Dorota - zaczęła Monika
- Cześć Monika - powiedziała słabym głosem
- I jak się czujesz?
- Wszystko mnie boli ale najbardziej głowa
- Opowiesz nam co się u Was stało?
- Czekałam jak zwykle na Krzyśka aż przyjdzie z pracy. Nagle usłyszałam dźwięk dzwonka poszłam otworzyć a tam dwóch mężczyzn pytało się o Krzyśka. Mówiłam im, że go nie ma oni mnie odepchnęli i weszli do środka. Zaczęli krzyczeć potem wszedł do domu Krzysiek. Zaczęli go bić. Krzysiek się bronił ale porwali go. A potem drugi mnie pobił krzyczałam, żeby go zostawili, ale dostałam w głowę i upadłam.
- A jak wyglądali?- wtrącił się Mikołaj
- Nie pamiętam straciłam przytomność od tamtego momentu nic. Czy oni mu coś zrobią? Czy on przeżyje? - zapytała zdenerwowana Dorota. Zaczęła płakać
- Spokojnie już go szukamy.
Nagle Dorota straciła przytomność
Opowiadanie super
OdpowiedzUsuńMyślę, że kryminalni szybko znajdą Krzyśka.
Pozdrawiam serdecznie.
Bartek M.
Świetnie napisane
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Dzięki
OdpowiedzUsuńDzięki
OdpowiedzUsuńOpowiadanie genialne
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Aleksandra